czwartek, 6 listopada 2014

Rozdział 2. Odczep się Marco!

Panna Olson: Co to jest?! Na jutro ma być cała piękna piosenka! Do pomocy przydzielam Ci Tori*
Mesly: D-dobrze...
Tori: Tak będziemy razem!
Mesly: Ja muszę już iść Pa.

Dziewczyna wychodzi z sali muzycznej gdy wpada na nią Marco jej adorator.

Mesly: Czego chcesz?!
Marco: Haha no przecież widziałem że specjalnie na mnie wpadłaś!

Mesly: Możesz się odczepić? Jestem zmęczona

Dziewczyna szybko wybiegła ze Studia. Zauważyła że rozpętała się wielka burza. Ale nadal biegła!
Dziewczyna upadła, wstała i biegła do domu.

Mesly: Wróciłam!
Diego: Marco dzwonił i powiedział że jesteście parą. *u*
Mesly: Wcale z nim nie jestem gr..

Dziewczyna szybko wbiegała po schodach gdy nagle upadła

Diego: Haha..
Mesly: No bardzo śmieszne!
Diego: No żebyś wiedziała!
Mesly: Pa!

Mesly: Wreszcie jestem sama. Bez stresów.

Dryn Dryn.. <Dzwoni telefon Mesly>

Mesly: Uhh.. Nie można posiedzieć samemu..
Halo?
Halo?
Marco: Cześć Mesly nie tęsknisz za mną?
Mesly: Pa!

_________________________________________________________________________________
HEJ ^^ Witam wszystkich to już drugi rozdział... Nie będę długo pisać ale proszę o komentarze <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy