<<Schodzi na dół>> Ciociu ja wychodzę!
Ciocia Katy: Dobrze! Tylko szybko bo się spóźnisz!
Mesly: Dobrze biegnę!
Narrator
Mesly biegnąc wpadła na swojego chłopaka Leona.
Mesly: Leon przepraszam! Ale spieszę się na lekcje!
Leon: Może mój ojciec Cię podwiezie? Jedzie w tym kierunku.
- Powiedział Leon.
Mesly: Dziękuję ale nie skorzystam. Muszę lecieć pa Leon!
<<Pobeigła>>
Leon: ..
<<Poszedł do swego ojca>>
Mesly: <<Wbiega do sali>> Przepraszam za spóźnienie!
Panna Olson: Spokojnie... Nic się nie stało!
Mesly: <szepcze> myślałam że będzie na mnie krzyczeć...
Amanda: Ja też myślałam... Dzisiaj jest naprawdę miła...
Mesly: Dobrze wiedzieć.. <szept>
Panna Olson: Mesly! Może zagrasz swój otwór?
Mesly: Tak.. Ale nie jest jeszcze gotowy..
Panna Olson: Śpiewaj.. Wysłucham.
Mesly: Todo vuelve a comenzar
Juntos, sin mirar atrásSiente, sueña como yo
Vive, tu destino es hoy...
To tyle ..
Panna Olson:
To tyle trochę długo mi zajeło proszę o komentarze ~MSL
